zabawa u nas trwa w najlepsze....po zobaczeniu się tv Rude pomyka w srebrnych trampkach i zaczyna odchudzanie, bo morde miało jak to Ann mawia "jak zlew dwukomorowy"....do biegu gotowa...poszłaaaaaa
spódnic jak malowany ...wiosna ponoć, więc trzeba ją zachęcić do zielenienia się..kto się odważy wyskoczyć w niej ku wiośnie ? ....
kolorowanki, wycinanki ....i zwykły swetrek, nudny czarny...nabiera innego wymiaru...
Rude przytargało...nudna taka czerwona, jednolita...żadnego pazura nie ma...Maciejowa zrób co z tym łaszkiem...i zrobiła...petardycznie wyszło...jeszcze tylko Rude coś tam poszarpie, poobcina...doszyje, przeszyje i bedzie cud miód i malina...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz