PRZESZYWALNIA wzburzona mocno postanowiła podzielić się dzisiejszymi swymi wrażeniami...wystrojona jak w niedzielę do kościoła, do kolejnej tv nagranie to trza było;)...na shopping do lidla się wybrała ... objuczonymi wózkami do kasy stanęła i ludzi obserwuje...a dwie kasy dalej biedny staruszek olbrzymi wózek sprawuneczków z mozołem wyładowuje i wyładowuje i sapie i stęka...za strowinką paniusia z dwoma soczkami w zadbanych łapkach stoi i oczami wywraca i wierci się i kręci i komentarzy starowince nie szczędzi...gdy PRZESZYWALNIA obaczyła co się święci i na zaciśnięte w linikę wściekłe "glonojady" popatrzyła, to musiała wzajem za szmaty się powstrzymywać , coby "glonojada" pod kasą nie zlinczować...szczęście paniusi, że Pani z kasy PRZESZYWALNĘ poganiała, bo jutro czytaliby wszyscy, jak dwa przebierańce aresztowano po awanturze i rękoczynach w lidlu...ufff. Czy my dziwne jakie? czy ten świat taki nieludzki się robi...skoro w kolejce za dziaduniem się nudziła, mogła pomóc starowince wypakować wózek miast gałami wywracać....brrr wstrętne to było
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz