łez pożegnania było morze całe...a w międzyczasie bluza z aplikacją się skończyła... Maciejowa Natalii rzeczy już przerobiła...na pożegannaie więc bluzę pokazujemy...a Nataliowe po powrocie będą...komu w drogę temu ... kase na paliwo ;) ...miłego majówkowania :)
_bo ubrania mają prawo do drugiego życia _przeszywamy,przerabiamy,nowe życie rzeczom dajemy _fotografujemy swoje poczynania i gości naszych_piękno ich pokazujemy _gotujemy też dla Was, bo miło zjeść domowy obiadek z sercem uwarzony _a wszystko w jednym niesamoiwtym miejscu z dwoma kosmicznymi osobnikami płci różnej ale duszy jednej w mieście Gdyni_
wtorek, 30 kwietnia 2013
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
poniedziałkowe czuwaj :) ... weekend PRZESZYWALNIA spokojny miała ... Rudemu sezon na sesje zdjęciowe i warsztaty się zaczął, ale PRZESZYWALNI nie opuszcza...a Maciejowa po cichutku...samiuteńka, opuszczona siedziała i dłubała i kombinowała, malowała, wycinała....Rudemu kopara opadła w niedzielę i pozbierać trudno było...makowe katany...kochamy je i już :)
była katana...sama w sobie nawet niezła, ale posiadaczka stwierdziła, że nuda wieje z niej jakaś ...Maciejowa szuru, buru, maki, farbki i ... jest ... nietuzinkowa, jedyna...bo nawet gdyby ktoś chciał identyczną to nie sposób powtórzyć...dlatego jesteśmy dla ludzi, którzy chcą się wyróżnić...chcą być jacyś...dajemy wyróżniki takie...
niedziela, 28 kwietnia 2013
sobota, 27 kwietnia 2013
lalkami zamęczymy...bo wspawać w pamięć się mają ... kojarzone być z nami też ... wzbudzać skrajne emocje ... a to to już lalka robi ... bo obojętnymi nie pozostawia... od zachwytów "ochów i "achów" po obrzydzenie, że brzydka , straszna, o horrorach gadają nawet ... CHUCKY, CHUCKY ... i dobrze :) ... po to Rude lakę ratowało, żeby żyła dalej, żeby nie zniknęła w czeluściach śmietnika niekochana i zapomniana ... miała mieć drugie życie i ma ... trochę życie celebryty bo i kochają i nienawidzą i się boją ...a najpiękniejsze co przywołała lalka to wspomnienia z dzieciństwa "też taką miałam", "Gośce takiej zazdrościłam" ... ehhh ... żyj Maleńka dalej ... a hejterom na pohybel :) ...
piątek, 26 kwietnia 2013
czwartkowe zaćmienie księżyca dało efekt piorunujący...Maciejwa narzutek boski wyczarowała , ale o tym wczoraj było...dziś pokazujem premierową aplikację Rudego ... nudna, szara bluza była ... ściągacze poszły precz ... szarpanie obowiązkowe było ... a potem się zaczęło wymyślanie aplikacji ... tasma jedna, druga, koronek, LOVE skądś wycięło, budynek z NY znalazło...i pomiędzy warczeniem na wszystkich i wszystko wokół szyło, przyszywało, głową kręciło i doszywało i doszywało aż wyszła...i teraz głowy swoje dajemy , że nikt takiej samej na caluśkim świecie nie ma ... aż po księżyc zaćmiony czy nie zaćmiony :)
Maciejowa stwierdziła ostatniemi czasy, że nie ma dla siebie żadnych PRZESZYWALNIOWYCH rzeczy...ale to żadnych...znikła w malowalni z koszulkiem jakimś...wymalowała...naprasowała to i owo...czyli św.LALĘ i logo nasze i wypuszcza się w tym na miasto reklamować co się da i gdzie się da ...
a skoro torby zakupione zostały to kolejna PRZESZYWALNIOWA już jest ...i jest kolor i jest logo i ekologiczna ... bo foliowe są bububububu .... niefajne ...
a to przyczyna "czarnego czwartku" zdaniem Rudego i Maciejowej...wszystko zwalali na pełnię...potem dowiedzieli się, że zaćmiona będzie pełnia i warczenie na siebie wzrosło do maximum ... ażeby tylko na siebie .. i Mruker obwarczany był i Tiśka też...tylko Tiśka "odszczekać" się Rudemu mogła jako pies...a Mruker tylko zamiauczał, odwrócił się d... do PRZESZYWALNI dając do zrozumienia gdzie ma ich pełnię i zaćmienia moona jakiegoś...
dziś mamy już po pełni a PRZESZYWALNIOWE towarzystwo wróci do pracy z uśmiechem i życzliwością ... oby
dziś mamy już po pełni a PRZESZYWALNIOWE towarzystwo wróci do pracy z uśmiechem i życzliwością ... oby
stan Rudego wczorajszy
...dobroci żadnej w tym nie było...a jad uszami aż się wylewał ... choć Rude po każdym kłapnięciu dziobem przepraszało, i że nie wie jak i nie wie dlaczego ... to po chwili znów szpilę wbijało i tak cały wieczór ...
aż DUCH PRZESZYWALNIOWY nie wytrzymał i Rudego ukarał gdy z bańki w półkę Rude zaliczyło ... i się uspokoiło ...
chyba taką terapię uspokajającą na stałe wprowadzi PRZESZYWALNIA ... kto szumi, za kark i o półkę ...i o półkę ...
pełnia, pełnią, szczekania i odszczekiwania trwały , a praca paliła sie w ręcach ... warto było poużerać się ze sobą trochę ... bo cuda powychodziły z tych główek charakternych...
Maciejowa jak się "zawziena" że miód i malina płaszczyk zrobi ... tak zrobiła ... tu obcięła ... tu doszyła ... tu paluchi pokłuła ...
kota prawie przyszyła w ferworze walki ... bo Mrukera od nici i szmatek odgonić nie sposób ....
i farbowanie i bieganie z szaleństwem w oczach ... woda z tego kapała ... lało się wszędzie ...a Maciejowa biegała i oglądała i się cieszyła...bo miała z czego ... wyszło wspaniale ...
a tak płaszczyk jeszcze mokry wygląda w świetle dziennym ... no odważna dziewuszka musi być do tego skarbu ...
czwartek, 25 kwietnia 2013
jest i spódnic...wczoraj foty wychodziły jak wychodziły...widać było na wczorajszych fotach gdzie Maciejowa jak bez rutinoscorbinum wyglądała niewyraźnie jakoś, choć idelanie obraz ten, stan i nastrój owego osobnika oddawał...no ogarnać się wczoraj nie szło żadnemu z nas...
Postanowienie nowe również musim przekazać gawiedzi całej.
Zabieramy się do poważniejszych przeszywań, które wymagają więcej pracy, potu z czoła i zębów pościeranych...
W związku z tym zwiazkiem, fot nie będzie aż tyle codziennie, ale za to teraz każdy łaszek będzie miał swoją historię przeszywania i z ta historia do Was pójdzie...co prawda wczoraj robilim "łachi" dla Zygi , tunik dla Rudgo, ale jużz spódnic jest do wyfrunięcia gotowa ... spódnic nie byle jaka, bo Rudego kosztowała duzo...oj dużooooo....podsumowując koszt spódnica...metr gumy, która po rozciągnięciu w mordę strzelić potrafi i zrobiła to wczoraj z plaskiem okrutnym..tkanin kwiatowy pod cygańskie klimaty podchodzący, bo jak to Rude powiada, porządny sukien musi się "kołować"...cokolwiek to znaczy dla Rudego, ta sie "kołuje" jak ta lala...kolejny koszt to 5 igieł złamanych...oraz "zośka" sponiewierana i fizycznie i słownie przez rozjuszonego Rudego...dziś Rude będzie przepraszać i kajać się przed maszyną ową...
spódnic cenę wyjątkową musi mieć bo i historia jego wyjątkowa i "kołuje" się elegancko i w dobre ręce trafić musi ... powyżej 100,- nie skasujem ;) ...czuwaj, a kolejna odsłona to kurtał Maciejowej będzie...
Postanowienie nowe również musim przekazać gawiedzi całej.
Zabieramy się do poważniejszych przeszywań, które wymagają więcej pracy, potu z czoła i zębów pościeranych...
W związku z tym zwiazkiem, fot nie będzie aż tyle codziennie, ale za to teraz każdy łaszek będzie miał swoją historię przeszywania i z ta historia do Was pójdzie...co prawda wczoraj robilim "łachi" dla Zygi , tunik dla Rudgo, ale jużz spódnic jest do wyfrunięcia gotowa ... spódnic nie byle jaka, bo Rudego kosztowała duzo...oj dużooooo....podsumowując koszt spódnica...metr gumy, która po rozciągnięciu w mordę strzelić potrafi i zrobiła to wczoraj z plaskiem okrutnym..tkanin kwiatowy pod cygańskie klimaty podchodzący, bo jak to Rude powiada, porządny sukien musi się "kołować"...cokolwiek to znaczy dla Rudego, ta sie "kołuje" jak ta lala...kolejny koszt to 5 igieł złamanych...oraz "zośka" sponiewierana i fizycznie i słownie przez rozjuszonego Rudego...dziś Rude będzie przepraszać i kajać się przed maszyną ową...
spódnic cenę wyjątkową musi mieć bo i historia jego wyjątkowa i "kołuje" się elegancko i w dobre ręce trafić musi ... powyżej 100,- nie skasujem ;) ...czuwaj, a kolejna odsłona to kurtał Maciejowej będzie...
obiecana...długo wymyślana...katana Zygowa...tygodnie trwało zabieranie się do niej Maciejowej...brała, odkłądała, malowała i prała...aż się zawziena...przenicowała na drugą stronę...ponaszywała, powszywała...straty na bieżąco liczyła i jest...i cieszą się michy i maciejowej i Rudemu, bo wyszło nieziemsko...a wracając do strat liczenia...3 szpilki wbite w paluchi Maciejowe...4 razy kieszenie zszywane "cuzamen" do kupy...rozpruwane i znów zszywane...przy 4 podejściu doszył kieszenie już dobrze...i tylko w singerku swoim igeł połamał...ale co to jeden igieł przy Rudego wyczynach wczorajszych...Panie i Panowie, harcerze i harcerki...oto kurtał nad kurtały...tak Maciejowa potrafi :)
a na sam koniec tego pokazu ... szybka metamorfoza Rudego perełki nowej...jak już Rude spódnic zmordowało, to wiedziało, że czymś humor sobie poprawić musi ...a co Rudemu radochy najwięcej daje? szybki efekt :) ... wytargało więc perełek zakupion wcześniej w mega exkluzywnym butiku Chylońskim ... złapało nożyczki...tu popruło, z przodu obcięło, postrzępiło i choć Maciejowa błagała...nie obcinaj, zostaw, dobrze jest...to Rude wiedziało, że w kiecy tak długiej i szerokiej, jak stodoła kaszubska wygląda i namówic się nie dała ... cięła, wycinała, język przygryzała...aż wyszło...cud wyszło...ukochany ciuszek...ogladajcie, podziwiajcie, bo dla Was też takowy możem powycinać :)...
środa, 24 kwietnia 2013
losie słodki...co to się z PRZESZYWALNIĄ przez te pełnie dzieje...warczą na siebie Rude z Maciejową (ALE NAWET WARCZENIE U NICH ŚMICHAMI SIĘ KOŃCZY)...zwierzaki z byka patrzą, a sąsiadki naloty robią...
Rude spódnic szyło cały wieczór, co się nagadało do "zośki" (maszyna do szycia Rudego)...co jej nawtykało...to tylko "zośka" wie... w zamian "zośka" przy jednej spódnicy 5 igieł Rudemu połamała... i Rude ma nauczkę, że z maszyną jak z żywym stworzeniem .. pogadać, pogłaskać, zapytać o zdrówko, a nie zasiąść i od razu w pedał "zośce" dać...ale Rude jak Rude...Maciejowa już tydzień walczy z kurtałką Zygową...oj kręciła i zakręcała...i zanim dziś do finiszu doszła to 3 razy kieszenie "do kupy" pozszywała i pruła i szczekała do ciuszka biednego...potem znów i szyła i znów pruła...a na koniec singer Maciejowej też igłę połamał i skończyło się pastwienie nad urządzeniami PRZESZYWALNIOWYMI...jeszcze żeby tylko jutrzejszą pełnię przeżyć, a potem z górki...uffff jutro efekty walk dzisiejszych będą...spódnic cygańska...kurtałek-nie do opisania...pyszne i wymęczone...dobrej zatem nocy i nie dawajcie się fazom ...z harcerskim pozdrowieniem "czuwaj"...Wasza PRZESZYWALNIA
LALKI skompletowane...fakt, że pierwowzór, który mamy w posiadaniu jest łysy jak Walduś...ale tprzedstawim całą Trójcę , którą nam wypożyczono do zdjęć...każdy sobie znajdzie swoją jakąś ... Rude ma RADOCHĘ...Golon FOCHA...Maciejowej chyba BEKSA została, ale smama się wypowie wieczorem...
Jeszcze komunikacik, że od weekendu po majówce,będziemy się wystawiać i udzielać na Sopockim Rynku Artystycznym i Ludowym Sopotello....miejsce w sam raz dla nas...od 10:00 do 19:00..masa pozytywnie zakręconych ludzi takich jak my...będziem sprzedawać fatałaszki, dzielić się czym tylko możem...Maciejowa malować tam chciała, ale odwiodło Rude od tego...chyba skutecznie, zobaczym...więc jeżeli nie wpadniecie do Redłowa do PRZESZYWALNI, to zawsze w weekend w Sopotello nas spotkacie :) ... no to czuwaj :)
Jeszcze komunikacik, że od weekendu po majówce,będziemy się wystawiać i udzielać na Sopockim Rynku Artystycznym i Ludowym Sopotello....miejsce w sam raz dla nas...od 10:00 do 19:00..masa pozytywnie zakręconych ludzi takich jak my...będziem sprzedawać fatałaszki, dzielić się czym tylko możem...Maciejowa malować tam chciała, ale odwiodło Rude od tego...chyba skutecznie, zobaczym...więc jeżeli nie wpadniecie do Redłowa do PRZESZYWALNI, to zawsze w weekend w Sopotello nas spotkacie :) ... no to czuwaj :)
co tu pisać o każdym łaszku...że ładne - to widać...że warto dla siebie zabrać - to oczywiste...że wpadajcie i wybierajcie - kto raz był tego zachęcać nie trzeba ... oglądać...cieszyć oczy i kupować...bo robimy to dla Was i dla siebie też :) ...
Julkeczkowa sukienunia...urodziny Juleczek w tym świętowało :) ... cieszy nas to bardzo :) ....
wtorek, 23 kwietnia 2013
chyba od dziś więcej gości na blogu bedzie szperających...bo ograniczamy ilość wrzucanych fot na fejsa...nie denerwujemy fanów naszych ciągłym spamowaniem...a kto chce szczegóły naszych szaleństw to wskakuje na bloga i tu ma wszystko...i ogląda i przegląda i cieszy się jak świnka w błocie ...
eksprymenty z nowymi metodami przenoszenie laluni na "łachi"...tu lala znikająca...kto się wstydzi zbyt wyraźnej...ma znikającą...
z mega paki która wróciła z drukarni wyciągamy...przeszywamy...ulepszamy i unowocześniamy...żeby chcieli ludziska nosić to na sobie...wydruki próbne, udane mniej lub bardziej, daltego wpadajcie i bierzcie za grosze...niech lalki chodzą po świecie ....
LALA jest...LALI nie ma... pojawia się i znika ... lubujemy bardzo sami
małe toto, a cieszy bardzo...mega LALA plus kolor i paski...paski...wszędzie paski ....
znów małe...bośmy chciały o mały "target" -to Rude trudne słowo sobie wybrało- zawalczyć...taget mało zainteresowany był na spotkaniu, ale przy kontakcie "oko w oko" target jest do kupienia ....
na koniec ...na rozluźnienie ... buty Maciejowej...komentarz dresów na ulicy "to se butki j..." bezcenny ...dla takich kometarzy warto wariacje uprawiać :) ...
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
zregenerowani do obowiązków wrócili ... rachu ciachu i spodzien Zygowy zrobiony...sito na d... siedzeniu znaczy sprytnie wzmocnione ;) i portki jak nowe....
malowanki ze ścianki...zwiewny łaszek , fatałaszek...
dziewczęca...na drobniutką osóbkę...na pewną mniejszą niż Rude...
dziecięca z najnowszej dostawy nadruków z Poznania...w śmiesznych cenkach ...co ze śmichu pęka...
dzieciowe...małe...z przodu malowanka...z tyłu lala...fajne toto :)
damsko...ciasno...lalowo duże :)...lalka rządzi
Maciejowa szarpie, pruje, naszywa, maluje...co się chłopak z marynarą namęczył i jeszcze nie skończył...
niedziela, 21 kwietnia 2013
sobota, 20 kwietnia 2013
Akcja charytatywna dla Julci w pełni..PRZESZYWALNIA stawiona w komplecie...Maciejowa człowieków na ulicy straszyła i z ulotkami ganiała po całej Kilińskiego , aż do Świetojańskiej tych którzy ulotki nie chcieli...zakusy były coby na urodzinowy portret siłą zaciągać...ale Rude odwiodło od tego pomysłu...akcja sie udała...Rude zrobiło 22 sesje portretowe...Caffe Anioł pieniądz z utargu przekazało...Dagusia makijaże śliczne robiła ...Magdunia z plakatem się spisała ...Pani Agnieszka tort piękny zrobiła dla Juleczki ...zespoły MOZAIKA, COTTON WING I POMELO TAXI dały czadu....młodzież w ciagu dnia pieknie śpiewała....a gości było co niemiara przez cały dzień...Rude już wie, że dla takich chwil warto żyć...warto ruszyć dupska z kanapy i zrobić coś dla innych...bo to jest i dla siebie bardzo fajne...Dziękujemy wszystkim którzy przybyli ...
i krótkie info z tv gdynia o tym co się działo ...a pięknie się działo http://www.tvgdynia.pl/sobota-dla-julki-w-caffe-aniol/
piątek, 19 kwietnia 2013
Rude wypompowane..chyba do dzieci podejścia nie ma...ale dało z siebie wszystko i nawet przekrzyczało całą ferajnę...a teraz przygotowuje się do jutrzejszej akcji dla Julki w Caffe Anioł..wpadnijcie...będziemy swoje rzeczy mieli ze sobą...a Maciejową żałować bo zachorała dziś okrutnie...
Cicia z Natalką w jej ekologicznej kreacji...a kto pomagał przy kreacji?....PRZESZYWALNIA oczywiście :) ... wspaniały dzień i uświadamiamy sobie, ze to co robimy to nie tylko dobra zabawa, ale i ochrona środowiska...cieszy :)
czwartek, 18 kwietnia 2013
Apel do mieszkańców Gdyni, konkret to Płyty Redłowskiej...ponieważ Rude testuje nowe koszulki z lalkami, czy się spierze, jak się spierze, czy wogóle się upierze....po porannym upraniu wszystkich koszulek (sąsiedzi byli zachwyceni skaczącą pralką o 06:00 rano) wywiesiło je radośnie na swem balkonie bez zapiania spinaczkami...bo po co?...to tylko 5 piętro, tylko najwyższy punkt w Gdyni i tylko wiej...e przez cały rok ...efektem radosnej twórczosci porannej Rudego jest szukanie po całym osiedlu koszulek, bluz, bluzeczek i innych fatałaszków z lalami naszymi...apelujem zatem ...znajdziecie coś z naszą lalką...to zatrzymajcie sobie, ale zróbcie fotę i prześlijcie do nas...ciekawim gdzie zawędrowały...tu jeszcze uwaga i podziękowania specjalne dla Goloniastego, który dzielnie łachi zbierał z trawników i chodników :) ...
swego czasu...nie pamiętamy kiedy...Zyga przytargał wora ogromnego rzeczy swych ... wychodząc rzucił niedbale...zróbcie z tym cokolwiek...ufam że będzie odjazdowo...wolna ręka dla nas to tak jakby wpuścić dziecko do sklepu z zabawkami ... szaleństwo się zaczęło..co Zyguś na to?...chyba jakoś zniesie..nam się podoba :)...
koszulek Zygowy...kolor, kolor i jeszcze raz kolor...na nijakiej kiedyś koszulce...po takich malowankach poznacie naszych ludzi :) ...
nuuuuuda była... starszna ... a jest teraz bajkowo...Obeliksowo... inaczej :)...Zygowe oczywiście :)
powtarzam się, ale to znów Zygowe ... kolory...cięcia, pęknięcia...będzie zachwycony ...
- zróbcie coś z tą marynarką...cokolwiek, ale ... to moja ulubiona ...więc uważajcie...
no i nic gorszego nam powiedzieć nie można ... wszystko nam się spina i nic do głowy nie przychodzi, aż zaskakuje Maciejowej iskierka jakaś i ... drobiazg jest...ale jaki drobiazg...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









