chyba od dziś więcej gości na blogu bedzie szperających...bo ograniczamy ilość wrzucanych fot na fejsa...nie denerwujemy fanów naszych ciągłym spamowaniem...a kto chce szczegóły naszych szaleństw to wskakuje na bloga i tu ma wszystko...i ogląda i przegląda i cieszy się jak świnka w błocie ...
eksprymenty z nowymi metodami przenoszenie laluni na "łachi"...tu lala znikająca...kto się wstydzi zbyt wyraźnej...ma znikającą...
z mega paki która wróciła z drukarni wyciągamy...przeszywamy...ulepszamy i unowocześniamy...żeby chcieli ludziska nosić to na sobie...wydruki próbne, udane mniej lub bardziej, daltego wpadajcie i bierzcie za grosze...niech lalki chodzą po świecie ....
LALA jest...LALI nie ma... pojawia się i znika ... lubujemy bardzo sami
małe toto, a cieszy bardzo...mega LALA plus kolor i paski...paski...wszędzie paski ....
znów małe...bośmy chciały o mały "target" -to Rude trudne słowo sobie wybrało- zawalczyć...taget mało zainteresowany był na spotkaniu, ale przy kontakcie "oko w oko" target jest do kupienia ....
na koniec ...na rozluźnienie ... buty Maciejowej...komentarz dresów na ulicy "to se butki j..." bezcenny ...dla takich kometarzy warto wariacje uprawiać :) ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz