poniedziałek, 15 kwietnia 2013

 
jak mróweczki się uwijamy i zasuwamy...co dostaniem lub kupim to najpierw sprawdzim i poprzymierzam...Maciejowa z czapeczką cekinkową rozstać się nie chciała i chyba nie rozstanie...mawia co jej weny dodaje...a niech ma ...  

kto nie był jeszcze niech załuje...ale uchylimy rąbka jak to u nas jest .... Maciejowa ma swe miejsce podpisane, coby nikt nie zasiadał ...tylko zwierzakom to lotto...


Rude też miejsce ma podpisane i też walczy z kotem i psem zanim usiądzie...
no sami powiedzcie, czyż u nas klimatu nie ma?...my nie tylko szyjem i przerabiam...my ludziom na duszach lepiej robim :) ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz