poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Rude i Maciejowa nauki pobierają jak obcować  z innymi aby na zdrowiu się nie odbiło...Maciejowa załapała w lot...Rude lumbago połamało...uczy się dalej grzejąc plecy termoforkiem...dziś Rude wyłączone, ale jutro wraca do żywych...w banieczce poukładane...leki pobierane zgodnie z zaleceniami lekarza...Maciejowa sama dziś w PRZESZYWALNI ...strach co tam się dzieje...dzwoni i piszę, że maluje, że pierze, że szyje ....a połamane Rude tylko tasiemki w łóżku przyszywa...jutro zobaczycie dzisiejsze dzieła, a na teraz owoce z dni poprzednich PRZEDSTAWIAMY...
marynar był snem naszym koszmarnym ... od początku ewoluowała...to Rude podeszło, coś odpruło i zostawiało zniechęcone...to Maciejowa pomalowała i znów zostało...aż nastał dzień i zmartwychwstała...tylko dla odważnych

czasem zwykły i nudny tshirt może po małej zmianie nabrać charakteru i pazurka

pisanki i malowanki plus aplikacje i "święta" laleczka...łączymy i wychodzą cudeńka...

 Maciejowa, bo się okazało, że my szewce bez naszych "laleczek" chodzimy...wstyd :)



niedziela, 7 kwietnia 2013




PRZESZYWALNIA ewoluuje...nie ma dnia by coś do głów szalonych nie wpadło...od pomysłu do realizacji bardzo krótka droga...osiedle, balkon i dwie dziwne postacie w maskach i rękawicach...sąsiadom z naprzeciwka zazdrościmy przedstawień jakie im fundujemy ...nie nudzą się na pewno 

gotowe kolejne zreanimowane, ulepszone...coraz więcej tego...musimy chyba w świat wypuścić następne...




połączyły się aplikacje z malowaniem Maciejowej...Maciejowa  w końcu w masce maluje, bo odloty po farbkach miała kosmiczne...

wersja "na biało" nieśmiertelnej laleczki i burzy kolorów...po co nosić coś nudnego i jednolitego, skoro taki wybuch kolorów może humor i ciuch poprawić ....


 Rudego inspiracje to jego potrzeby ... "stopy mi marzną" a kwadrans później Rude biega w getrach...


piątek, 5 kwietnia 2013

chore, nie chore, ale coś się zadziało wczoraj, więc pokazać wypada...
niby nic, mała dziurka do załatania, a wyszło małe dzieło sztuki na rękawie...
takie cuda Panie Drogi ....
 


i się nadął i rozciągnął i popękał cały...a że to nasze to poszarpane musi być

Rude słabe jakieś ostatnio...
na zmianę grypa, zapalenie, przeziebienie...
moze Rude za dużo daje od siebie i boi sie brać ...
Rudemu w takim razie mocy prześlijcie i zdrowia życzcie...
bo Rude potrzebne...
bo Rude dobre....
poniższe pozdrowienie Rudego i Maciejowej slemy do Was...

czwartek, 4 kwietnia 2013

skoro to czytacie, to wiecie, że PRZESZYWALNIA wczoraj obchodziła swoją pierwszą miesięcznicę...
co to był za wieczór...
co to były za rozmowy...
a zakończenie z przytupem dosłownym, bo Rude z Maciejową tak się rozbrykały, że do Anny Jantar tańce uskuteczniały ...
efekt taki, że rudy człowiek pada rankiem pyskiem na stół...wyglądać, nie wygląda wcale...ale pozbierawszy się daje radę dalej ... Rude porannie dziś kwitnąco i mniej promiennie ....



 
skoro świętowała PRZESZYWALNIA to głowy do pracy nie miała...
ale Maciejowa sobą by nie była gdyby czegoś jednak nie zmalowała ... piękny malunek na Anny tunice powstał...i gdyby tylko powstał nie byłoby nic w tym dziwnego, ale powstał podczas Rudej strzyżenia (wyjaśnienie, że Anuś to najlepszy stylista fryzur jakiego ziemia kiedykolwiek nosiła) więc Anuś nie chcąc Rudej uch pozbawić, odgonić Maciejowej nie mogła i malowidło powstało..co z czasem Anuś zaakcepotować musiała mimo, że tunik z "Londka" przyjechany był...




rozmowom końca nie było... Maciejowa dziewczętom SPA urządziła, błotem z morza jakiegoś oblicza wymazała i relaksować sie kazała...


wiecie, czy nie wiecie, ale Rude czupryn ma konkret, czesać się nie lubi i tego nie robi .... jedynie Anuś gdy Rude strzyże okazję ma do grzebienia stosowania ... co czasem kończy się jak poniżej, że grzebyczek nie wytrzymuje...i znów Maciejowa reaguje i grzebyczek reanimuje...czy służyć będzie? tego nie wie nikt, ale wyglądać wyglada :) ...



w końcu marynar sztandarowy ukończony i nawet foty przy blasku słońca nie doczekał...bo Anuś porwała i zdjąć nie chciała...niech ma...niech nosi...strzyże dobrze...maluje jeszcze lepiej, to niech ma :) ...

 
 
pochwalim się wczorajszą paczką...
prasowalnica do koszulek przyszła :) !!!!
....Rude radochy po pachy miało ...pierwszą koszulkę prawie spaliło ..... ale wkroczyła Maciejowa.... w czymś koszulek ugotowała i jednocześnie test na pranie w wysokich temperaturach zrobiła... możemy trzaskać teraz aplikacje gdzie chcemy i ile chcemy...choć o "sicie" ciągle marzymy ....
 
 
 Dorotce dzięki wielkie za próby krzesła zreanimowania...
(dobre te goście do nas przychodzą)...
krzeseł naprawiać jeszcze nie potrafimy...
ale łamanie wychodzi nam na razie całkiem zgrabnie ....


pożegnanie ciepłe jak i cały pobyt...a za piękne grzywki PRZESZYWALNIA aż zapłacić zapomniała ...  


tak ... z otwartymi ramionami Was przyjmiemy i pożegnamy też z otwartemi ... Maciejowa nawet stylizację sobie zrobiła specjalną  na tę okazję coby gościom wesoło było...i było .. i tak będzie na wieki, wieków, aż nie padniemy ... amen

środa, 3 kwietnia 2013

03 kwietnia 2013 naszego, pięknego roku ... zapamiętać należy tę datę, gdyż dokłądnie miesiąc temu Maciejowa z Rudą ręce sobie podawszy PRZESZYWALNIĘ powołały do życia ...
...tylko miesiąc?...aż miesiąc?...zależy...wydarzyło się dużo w krótkim czasie, ale jest też niedosyt, że ciagle mało...mało czasu, czasu, czasu, a wątpliwości czasem za wiele ....
zatem reasumujac ten miesiączek ....
pozostajemy przy dobrej zabawie, a jeżeli z tej zabawy i głupawki naszej wyjdzie coś co chcielibyście dla siebie, to jeszcze lepiej, znaczyć będzie, że zarażamy i to cieszy bardzo ...
wspierajcie nas słowem dobrym i rzeczami, których już nie potrzebujecie, może nam uda się powołać je na nowo do życia ...
uwag chętnie posłuchamy ...
ugościmy w PRZESZYWALNI ...
energią swoją się podzielimy ...
a przede wszystkim dziękujemy, że jesteście z nami...
bo takich trzech jak nas dwóch, to nie ma ani jednego :) ...
 
takie otwarte jesteśmy dla Was
 


 
żeby nie zapomnieć , że Maciejowa to szaleństwo, to energia, to malowania, to pomysłów masa cała...



lubimy marmurki...męskie wyjatkowe...duże ...



malowidła, bździdła...Ruda próby znów podjęła...i tak zostawiła..niech przy zdjeciach zostanie lepiej ;)



trend nowy PRZESZYWALNIOWY... buty księżycowe



Dorotki ulubienica doszlifowywana...tu i ówdzie...szlif nowy na ...poniżej pasa ;) ....





toreb metaliczny .... nasz wyjątkowy
 
 
 
skoro zamówienia na termoforki były, to termoforki się wydłubały...do przytulenia po małe 50 zeta...



praca w PRZESZYWALNI wyczerpująca jest i basta...nawet Maciejowa nie podołała...na dziele swym malowankowym padła kolejne malowanki obmyślając...

 

wtorek, 2 kwietnia 2013

skojarzenie takie się nasunęło ... dzień taki jakiś ... dają zawsze święta do myślenia ... że dbać trzeba o siebie...dbać o najbliższych ... doceniać tych którzy są przy nas ... widzieć zalety, wad nie wyolbrzymiać ...