piątek, 22 marca 2013

...przedstawiamy oto optymistyczną aplikację....Maciejowa nie mogła znaleźć reszty lalki...więc przygarnęła kończynę samą ...zasny czyn to i godny pochwał wszelakich...
(czy to już niepoprawne było? ... przecież to staropolszczyzna...hmmm)
 
( 01.09 )
historia sprzed dni dwóch...zakupy PRZESZYWALNIA robiła akurat, w sklepie markowym, a jakże i nagle Maciejową dreszcze przeszedł okrutny, gdy ujrzała samotną rączkę wystającą spod markowych szmatek...serce u Maciejowej dobre i skompletować stworzenie zapragnęła ... kopała wiec w pudłach z markowymi zabawkami chwil długich kilka...skutku nie osiągnąwszy żadnego...ze łzami w oczach zabrała łapkę, bo wiedziała jaki los spotka ją gdy tak sama się ostanie...Pani "pieniądz" za markowe ubiory przyjmująca, też serce okazała i łapkę za darmo Maciejowej dała...
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz